Bez Tomka (Stodolskiego) ani rusz...

Ten rok dla lekkiej atletyki w Ostrowie Wielkopolskim jest niezwykle udany. Już  w lutym na mistrzostwach kraju świetnie spisały się Julka Dutkiewicz - srebrny medal w skoku wzwyż wśród juniorek młodszych oraz Ewa Rosiak - V m. w skoku w dal w gronie seniorek. Było również wiele medali w Halowych Mistrzostwach Wielkopolski. Jednak w ostatnim okresie obie te zawodniczki doskonale spisały się w swoich najważniejszych w tym roku imprezach. Ewa zajęła III miejsce w skoku w dal podczas letnich Mistrzostw Polski Seniorów bijąc przy tym kilkunastoletni rekord Ostrowa. Julka, mimo ogromnych problemów zdrowotnych, wspięła się na szczyty umiejętności i została wicemistrzynią Polski w skoku wzwyż również z rekordem miasta. Oprócz tej dwójki znakomicie spisywali się inni reprezentanci Stali podczas mistrzostw okręgu, mityngów i wielu innych prestiżowych zawodów.

Czyja to zasługa nasuwa się pytanie?

Odpowiedź można zawrzeć w kilku zdaniach, ale można ją też rozbudować (niemal do granic absurdu). Nie chcę w tym artykule wymieniać wszystkich osób i czynników, które złożyły się na ten sukces, bo lista ich byłaby pokaźna - od wspierającej rodziny, przez pracowników klubu, nauczycieli, przyjaciół i wreszcie trenerów. Ten artykuł dedykuje mojemu serdecznemu koledze - Tomkowi Stodolskiemu. Mimo, że podczas wielu publikacji prasowych pozostaje "bezimiennym bohaterem" -  jego wkład w działalność sekcji jest ogromny. On jest głównym administratorem jej - organizuje wyjazdy, rozlicza je, bierze udział w obozach sportowych, wykonuje dziesiątki zadań organizacyjnych na terenie klubu, jest współorganizatorem imprez sportowych ale przede wszystkim wspiera mnie i zawodników naszej sekcji. Uczestniczy we wszystkich treningach realizując zaplanowane przez nas zadania. Nie byłbym wstanie "ogarnąć" całej pięćdziesięcioosobowej grupy treningowej. Mało tego - to ja często zajmuję się podczas treningu kilkoma, a nawet czasami pojedynczymi lekkoatletami, a na niego spada ciężar poprowadzenia pozostałej grupy. Tomek od wielu lat jeździ z wybranymi zawodnikami na obozy sportowe, podczas których przygotowują się do sezonu i widać tego znaczące wyniki. Dzielimy się zadaniami, a nie tak jak w innych klubach ma to zwyczaj - grupami treningowymi. Odpowiadamy wspólnie za sukcesy i porażki naszych wychowanków. Chciałbym Tomkowi podziękować za wsparcie, za jego pracę i za to że można na niego liczyć w każdej sytuacji. Teraz kiedy z Ewą i Julką byliśmy goszczeni u Pani Prezydent i udzielaliśmy licznych wywiadów - chciałbym żeby wszyscy kibice wiedzieli, iż bez pomocy Tomka Stodolskiego trudno byłoby osiągnąć tak dobre rezultaty. A teraz - do roboty - to jeszcze nie czas na podsumowanie sezonu - jeszcze jesienią wiele będzie się działo, Czwartki Lekkoatletyczne, Mistrzostwa Ostrowa, Mistrzostwa Makroregionu i Mistrzostwa Polski Młodzików. To jeszcze nie koniec na ten rok... może jeszcze ktoś sprawi niespodziankę..

Marek Walczak

 

 

Tomek podczas zawodów sportowych

 
jdoc:include type=picjdoc:include type=pic