Ewa Rosiak z ostrowskiej Stali brązową medalistką Młodzieżowych Mistrzostw Polski w skoku w dal

Najlepsze zawodniczki w kraju - od lewej: Karolina Markiewicz - II m., Agnieszka Borowska - I m. i Ewa Rosiak - III m.

Doskonale spisała się zawodniczka ostrowskiej Stali - Ewa Rosiak zdobywając brązowy medal Młodzieżowych Mistrzostw Polski w skoku w dal. Podopieczna trenera Marka Walczaka uzyskała w swej koronnej konkurencji - 6,02 m. Mistrzynią Polski została Agnieszka Borowska LKS Zantyr Sztum - 6,12 m.,a wicemistrzynią kraju - Karolina Markiewicz z Podlasia Bialystok - 6,08 m. Ewa Rosiak - mieszkanka Odolanowa - trenująca już od pięciu lat w Stali Ostrów Wlkp. - już po raz trzeci zdobyła medal mistrzostw kraju. Jednak medal zdobyty w kategorii młodzieżowca ma swoją większą rangę, gdyż w tej grupie wiekowej (20-22 lata) startują niemal wszystkie najlepsze w kraju zawodniczki poza 3-4  najlepszymi seniorkami. Ewa wystąpiła w Bydgoszczy również w konkursie trójskoku. Spisała sie w nim zupełnie dobrze plasując sie na VI pozycji  z wynikiem - 12,07 m. Do czwartej pozycji zabrakło jej zaledwie siedmiu centymetrów...

 

 

Komentarz:

Jestem bardzo zadowolony z wyników osiągniętych przez Ewę. Przed wyjazdem na mistrzostwa zajmowała w rankingu trzecie miejsce z wynikiem 5,93 m., ale kolejnymi "rankingowymi" rezultatami były - 5,92, 5,91 i 5,87. Ta więc aż 6-7 zawodniczek pretendowało do pozycji medalowych. Każde mistrzostwa to walka charakterów - nie tylko przygotowanie techniczno-motoryczne decyduje o ostatecznym rezultacie, ale w bardzo dużym stopniu psychika - wola walki. Ewa przystąpiła do zawodów niezwykle zmotywowana. Jak później mi wyznała - od początku wierzyła w zdobycie medalu. Co prawda - w pierwszym skoku popełniła błąd techniczny, który skutkował nagłym przerwaniem fazy lotu i zaliczeniu tylko ... pięciu metrów. W kolejnej próbie jednak uzyskała - 5,80 m. odbijając się sprzed belki. Uwierzyłem wtedy, iż stać ją na skoki sześciometrowe. Tak też się stało już w trzeciej kolejce, kiedy uzyskała dokładnie 6,00 m. dające jej trzecią pozycję. Przez kolejne dwie serie niewiele sie zmieniło. Kiedy w ostatniej serii skoków jej, dotąd niżej sklasyfikowane, konkurentki uzyskały wyniki poniżej sześciu metrów wiedzieliśmy, iż "zdobyliśmy" medal. Ewa w ostatnim skoku postawiła wszystko na jedną kartę - zapragnęła powalczyć o zwycięstwo. Skok był niemal perfekcyjny: idealny rozbieg, odbicie, lot i... zabrakło idealnego lądowania. Ewa za wcześnie opuściła prawą nogę zostawiając ślad na piasku o jakieś 10-12 centymetrów za lewą nogą. Szkoda... Przy idealnym lądowaniu mogło być jeszcze lepiej... Ale i tak cieszymy się bardzo. Jeśli chodzi o trójskok - tej konkurencji w zasadzie na treningach nie doskonalimy. Ewa jest dość delikatną zawodniczką i boję się o kontuzje podczas treningu trójskoku - konkurencji niezwykle obciążającej układ ruchu. Dlatego też zajęcie szóstej lokaty niejako "z biegu" uważam za doskonałe osiagnięcie.

Ewa Rosiak z trenerem

 
jdoc:include type=picjdoc:include type=pic