Artur Sikora - chłopak ze Stali - czyli lekcja przetrwania...

Artur Sikora zajął dwunaste miejsce podczas Mistrzostw Polski Juniorów w biegu na 3000 m. z przeszkodami zmagając się nie tylko z rywalami...

Artur Sikora z ostrowskiej Stali od listopada ubiegłego roku przygotowywał się do najważniejszej tegorocznej imprezy - Mistrzostw Polski Juniorów. Na początku czerwca uzyskał w biegu na 3000 m. z przeszkodami wymagane minimum uprawnijące go do udziału w tej imprezie. Marzeniem jego było uplasowanie się w czołowej dziesiątce zawodników lub przynajmniej zdobycie punktów w ramach ogólnopolskiego współzawodnictwa  dzieci i młodzieży, co gwarantuje minimum szesnasta pozycja. W Krakowie - podczas mistrzostw kraju - zawodnik Stali ambitnie rozpoczął bieg plasując w czołówce stawki. Po kilku okrążeniach ukształtowała się dziesięcioosobowa czołówka, w której znajdowal się Artur. Wydawało się, iż nasz zawodnik zrealizuje swoje zamiary lecz.... popełnij mały błąd przy pokonywaniu przeszkody, co spowodowało bardzo bolesny upadek. Mimo, iż szybko się pozbierał - spadł na piętnastą pozycję. Nie poddał się jednak - próbował odrobić straty. Przesunął się na dwunastą pozycję... Na wyższe miejsce nie starczyło siły ani czasu. W nocy - po powrocie do Ostrowa - z powodu bardzo silnego bólu udal się do szpitala, gdzie okazało się, iż oprocz ogólnych potłuczeń ma złamaną rękę. Tomasz Stodolski - jego trener - jest pełen podziwu dla tej znakomitej postawy, będącej wzorem dla innych zawodników. Postawa Artura jest ucielesnieniem powiedzenia, iż sport kształtuje charaktery.

Artur po biegu

Artur w czasie biegu.

 
jdoc:include type=picjdoc:include type=pic