Natalia Benedykcińska - szóstą zawodniczką Mistrzostw Polski Młodzików w skoku w dal

fot. Julka Dutkiewicz

Natalia Benedykcińska jako ostatnia z grona ostrowskich finalistów mistrzostw kraju wystąpiła w swoich najważniejszych zawodach w życiu - Mistrzostwach Polski Młodzików. Impreza został rozegrana w Zielonej Górze, a Natalia zajęła tam VI m. w skoku w dal z wynikiem 5,23 m. Miejsce w krajowej czołówce skoczkiń w dal wśród młodziczek jest z pewnością nobilitujące, jednak - trzeba przyznać - oczekiwania były większe - sięgające zdobycia medalu. I ten medal był... na wyciągnięcie dłoni, a raczej na ...oddanie poprawnego skoku. A z tym, niestety były kłopoty... Do pozycji medalowej zabrakło jej zaledwie 8. centymetrów (5,31 m. dawało brązowy medal). Zważywszy na "życiówkę Natalli wynoszącą 5,48 m. tym bardziej można żałować straconej szansy. Natalia przystąpiła do konkursu dobrze zmotywowana i oddala naprawdę daleki skok ale...spalony. Przy skoczni znajdowała się dość precyzyjna miara, według której można było dość precyzyjnie określić długość skoku - ten "spalony" skok był na odległość ponad 5,40 m. Kiedy wydawało się, iż wystarczy tylko lepiej odmierzyć rozbieg i "brać, co swoje" moja zawodniczka zagrożona wykonaniem drugiego "spalonego" skoku trochę się spięła. Przełożyło się to na gwarantującą wejście do finału, lecz z pewnością nie satysfakcjonującą odległość 5,23 m. Podczas przerwy miedzy skokami eliminacyjnymi a finałem udało się nam odbudować "psychikę" Natalii. I znowu oddała dwa dalekie lecz ...spalone skoki. W ostatniej próbie widać było, iż się boi kolejnej nieudanej próby i zaliczyła tylko 5,22 m. Być może wpływ na problemy z rozbiegiem miał fakt nieodbycia treningów w ostatnim tygodniu przed mistrzostwami, a to ze względu na kontuzję, której nabawiła się podczas Mistrzostw Ostrowa. I tutaj trudno nie wspomnieć o Poradni Rehabilitacyjnej REH-MED i osobistym zaangażowaniu kierownika jej - Pana Rafała Olczyka, który w ciągu kilku dni moją zawodniczkę "postawił na nogi", czyli dokonał niemal cudu, efektem którego mogła w ogóle wystąpić w mistrzostwach. Nie pierwszy raz już pomoc Pana Rafała Olczyka okazała się bezcenna. Natalia do młoda i bardzo utalentowana zawodniczka przed którą jeszcze "Świat stoi otworem". Już nieraz się zdarzało, iż debiut moich wychowanków nie był udany a później zdobywali medale w imprezach mistrzowskich. Pewnie i tak będzie z karierą sportową Natalii. Zdjęcia z mistrzostw: FOTKI z Z. GÓRY

 
jdoc:include type=picjdoc:include type=pic