Julka Dutkiewicz wicemistrzynią Polski w skoku wzwyż

Julka Dutkiewicz z ostrowskiej Stali została wicemistrzynią Polski w skoku wzwyż  juniorek młodszych. Skokiem na wysokość 1,67 m. ustanowiła nie tylko halowy rekord życiowy, ale również - halowy rekord Ostrowa Wielkopolskiego.Srebrnym medalem, zdobytym podczas Halowych Mistrzostw Polski, uzupełniła komplet medali i teraz w kolekcji posiada krążki z każdego koloru: brązowy wywalczony przed rokiem podczas Halowych Mistrzostw Polski Juniorów Młodszych w Spale, złoty - zdobyty podczas "letnich" mistrzostw kraju rozegranych w lipcu 2014 r. we Wrocławiu i ten - srebrny wywalczony w ubiegłą sobotę w Toruniu. Zdjęcia w linku: Srebro Julki Film z Mistrzostw: Wzwyż HMP oraz opis Julki: JULKI WRAŻENIA

Julka Dutkiewicz, co prawda, startowała z pozycji jednej z faworytek imprezy, ale znając kulisy jej przygotowań do mistrzostw nasuwały się bardzo poważne wątpliwości, czy w ogóle w nich wystartuje... Zawodniczka wraz ze swoim trenerem Markiem Walczakiem przyjęli długoterminowy plan przygotowań do Mistrzostw Polski Juniorów Młodszych, które rozegrane zostaną w sierpniu 2015 r. I właśnie ta impreza została przyjęta jak docelowa. Start w halowych mistrzostwach miał się odbyć niejako z biegu, aby w jak najmniejszym stopniu nie zakłócić przygotowań do sezonu letniego. Poza tym nadrzędnym celem do realizacji w bieżącym sezonie zostało przyjęte usunięcie, przez specjalnie dobrany trening, problemów zdrowotnych, z którymi zawodniczka borykała się od dłuższego czasu i gruntowna zmiana niektórych elementów techniki skoku wzwyż. Przy tych uwarunkowaniach trudno było zakładać obronę tytułu mistrzowskiego. Plan realizowany był z żelazną konsekwencją i wymagał wykonania wielkiej pracy i niósł ze sobą wiele wyrzeczeń. Jednak nie wszystko przebiegało bezproblemowo - z jednej strony udało się niemal wyeliminować"stare" dolegliwości. Z drugiej strony pojawiły się inne kłopoty, zakończone nawet krótkotrwałym pobytem w szpitalu. Jeśli chodzi o technikę skoku - udało się wyeliminować jeden z błędów, ale został on zastąpiony - zupełnie niespodziewanie - innym. A czasu do mistrzostw było coraz mniej... Na tydzień przed mistrzostwami Julka zaliczyła wzwyż tylko 1,55 m. i zajęła podczas mityngu dopiero V miejsce - przegrywając ponadto, aż z trzema rówieśniczkami. Jednak, dzięki determinacji w dążeniu do osiągnięcia sukcesu, jakim miał być medal dowolnego koloru - w ostatnim tygodniu poprzedzającym krajowy championat - po przyjęciu kilku kompromisów, rozpoczęło się szlifowanie formy. Udało się - Julka wyjeżdżając do Torunia zapowiedziała walkę o medal. I tak też się stało - od pierwszej próby na wysokości 1,50 m. widać było u niej olbrzymią chęć realizacji planu (marzenia). Bezbłędnie pokonała: 1.50 m., 1,55 m., 160 m. i dopiero na 1.64 m. pierwszy raz strąciła poprzeczkę, lecz już druga próba była udana. Kiedy w pierwszym podejściu zaliczyła 1,67 m. na jakiś czas objęła prowadzenie w konkursie, gdyż trzy pozostałe jeszcze w konkursie zawodniczki zaliczyły tę wysokość dopiero w kolejnych podejściach. Jednak następną wysokością było 1,70 m. Julce nie udało się zaliczyć tej wysokości. Uczyniła to jednak Aleksandra Nowakowska z RKS-u Łódź, która zresztą później pokonała poprzeczkę na wysokości 1,73 m. i zajęła I miejsce. Srebrny medal Julki Dutkiewicz zdobyty w tych okolicznościach jest jej ogromnym sukcesem, a jednocześnie potwierdzeniem, iż przyjęte założenia treningowe na ten rok, mimo problemów, realizowane są prawidłowo. Teraz już czekamy na sezon letni.

 

Fotka Julki z trenerem

 
jdoc:include type=picjdoc:include type=pic