IV miejsce Natalii Benedykcińskiej w skoku w dal podczas Mistrzostw Polski Młodzików

Natalia Benedykcińska zajęła IV miejsce w skoku w dal z wynikiem 5,32 m., podczas Mistrzostw Polski Młodzików, jakie odbyły się w Radomiu. Medal przegrała zaledwie o 5 centymetrów, a do "srebra" zabrakło jej 8 cm. Zwycięstwo odniosła faworytka konkursu - Dominika Łykowska z Kusego Szczecin - 5,60 m. przed Wiktorią Łukasiewicz - AZS UMCS Lublin - 5,40 m. i Nikolą Horowską z Iskry Wolsztyn - 5,37 m.

Miejsce w czołówce krajowej jest zawsze sporym osiągnięciem, chociaż wyjeżdżaliśmy z Radomia ze sporym niedosytem, gdyż wydawało się, iż medal  jest w zasięgu ręki (a w zasadzie - w zasięgu skoku Natalii). Sport rządzi się swoimi prawami i nie zawsze faworyci zwyciężają. Ten konkurs miał niecodzienny przebieg ze względu na fatalną aurę - przez cały czas padał deszcz i wiał porywisty wiatr, a temperatura powietrza spadła poniżej 10 stopni. Oczywiście wszystkie zawodniczki miały równe szanse i część z nich potrafiła się w nich odnaleźć, a nawet pobić rekordy życiowe, a dla innych stały się sporym problemem. W przypadku zawodniczki z Ostrowa wpływ na dalsze skakanie mógł mieć próbny skok w którym to poślizgnęła się przy odbiciu na mokrej nawierzchni i z impetem wpadła do skoczni. Wydawało się, iż nabawiła się kontuzji, jednak drobne dolegliwości po tym skoku nie spowodowały jej wycofania się z konkursu.  Pierwsze dwie próby już w zawodach były kiepskie - Natalia odbijała się daleko od belki i zaliczyła zaledwie 4,94 m. Groziło jej odpadnięcie z konkursu, ale "pozbierała" się i w trzeciej próbie lekko "chwytając" belkę poszybowała na odległość  5,32 m, co dało jej w tym momencie III pozycję. Niestety seria finałowa rozpoczęła się fatalnie - w pierwszej kolejce zupełnie nie pasował jej rozbieg i wykonała skok sprzed belki.  W tym momencie widać było, iż się bardzo zmotywowała, gdyż zostały  jej zaledwie 2 próby do zakończenia konkursu.  W przedostatniej kolejce wreszcie się "odblokowała" i pobiegła rozluźniona z pełną szybkością, lecz nie dość że spaliła skok, to znowu poślizgnęła się na belce i... poczuła ból w kolanie.  Chciałem ją wycofać z konkursu, lecz Natalia ambitnie stwierdziła, iż chce walczyć do końca. Niestety, ból w kolanie spowodował zmianę rytmu rozbiegu i tym samym niemożność oddania skoku.  Zdjęcia w linku: Deszczowe Fotki

 

Szkoda, bo Natalia jest ambitną i bardzo pracowitą zawodniczką. Przez cały rok regularnie trenowała i wszytko  wykonywała na 100%. Ten medal jej się należał za pracowitość i dotychczasowe wyniki, ale sport nie zawsze jest sprawiedliwy. Jednak w sporcie otrzymujemy zwykle kolejne szanse i  zarówno zwycięstwa jak i porażki mogą motywować  do dalszych działań. Wielu zawodników chciałoby w mistrzostwach kraju uplasować się na IV miejscu, chciałoby w ogóle w nich wystąpić. Warto żeby WSZYSCY dokładnie znali skalę rywalizacji, w której uczestniczyła Natalia. Ogółem w kraju - w tym roku - o awans do mistrzostw Polski  uczestniczyło 411 !!! młodziczek w skoku w dal (dane - PZLA - Statystyka. I to jest skala popularności tej dyscypliny i skala SUKCESU. Tutaj nie ma sytuacji, w których można zdobywać medale NIKOGO nie pokonując - jak w modnych ostatnio w naszym mieście i rejonie sportach walki. Tutaj nie ma sytuacji uczestnictwa PIĘCIU klubów w zawodach ogólnopolskich  (w Polsce jest zarejestrowanych prawie 1000 sekcji lekkoatletycznych).  O tym trzeba pamiętać dokonując rzetelnej analizy osiągnięć zawodników i informować opinię publiczną nie tylko o medalach i miejscach, ale o liczbie uczestniczących klubów i zawodników w danej imprezie.

 
jdoc:include type=picjdoc:include type=pic