Wiatr reżyserował poczynania dziewcząt na skoczni w dal we Wrocławiu. Dutkiewicz atakuje życiówkę.

Nie mają szczęścia do dobrych warunków atmosferycznych w tym sezonie skoczkinie w dal ostrowskiej Stali. Z reguły przychodzi im oddawać skoki przy bocznych lub przeciwnych wiatrach. Ma to kolosalny wpływ na końcowy rezultat, gdyż niekorzystny wiatr powoduje trudności z trafieniem na belkę i przyczynia się do osiągania mniejszych szybkości na rozbiegu. Niestety, podczas ogólnopolskiego mityngu lekkoatletycznego we Wrocławiu nie było inaczej. Zawodniczki nie były wstanie precyzyjnie się odbić, a każdy skok był loterią. Stąd mimo zwycięstwa Ewy Rosiak i zajęcia IV miejsca przez Ksenię Reyer z ich rezultatów nie można być do końca usatysfakcjonowanym. Ewa zwyciężyła z wynikiem 5,89 m. wyprzedzając dwie bardzo dobre zawodniczki z AZS AWF Wrocław – Olgę Mikołajczyk – 5,80 m. oraz Joannę Kuryło – 5,79 m. Czwarte miejsce zajęła Ksenia Reyer z wynikiem 5,22 m. I tak naprawdę tylko ona może być w miarę zadowolona ze swojego występu, aczkolwiek do Wrocławia przyjechała po minimum na Mistrzostwa Polski Juniorów wynoszące 5,35 m. Zupełnie sobie nie radziła Julia Grzegorowska, która zaliczyła tylko 4,87 m.

 

W imprezie tej wystartowała również w skoku wzwyż Julka Dutkiewicz. Co prawda, do samego końca nie była pewna swego udziału w nim, gdyż po intensywnych opadach deszczu rozbieg i miejsce odbicia pokrywały kałuże. Jednak organizatorom udało się w miarę osuszyć skocznię i zawodniczki przystąpiły do konkursu. A były wśród nich aż cztery medalistki mistrzostw kraju, w tym aktualna mistrzyni Polski juniorek młodszych (IV zawodniczka mistrzostw Świata) – Aleksandra Nowakowska z RKS Łódź. Nasza zawodniczka – Julka Dutkiewicz przystąpiła do konkursu bardzo zmobilizowana. Bez problemów zaliczyła 1,71 m. i… zrezygnowała z kolejnej wysokości 1,74 m. Nowakowska z Łodzi przyjęła inną taktykę i pokonała 1,74 m. w drugiej próbie. Pozostałe zawodniczki odpadły na niższych wysokościach. Julka Dutkiewicz „wróciła” do konkursu, kiedy poprzeczka znajdowała się na wysokości 1,77 m. Zaatakowała swój rekord życiowy i rekord Ostrowa. W dwóch próbach zabrakło bardzo niewiele – w trzecim podejściu poprzeczka spadła dopiero po kilku sekundach… Tymczasem Aleksandra Nowakowska opuściła wysokość 1,77 m. i przeniosła się na 1,80 m. O dziwo – sędziowie zgodzili się, aby Julka mogła na tej wysokości dalej skakać ale poza konkursem. I w jednej z prób bardzo niewiele zabrakło do zaliczenia. Ostatecznie zwyciężyła Aleksandra Nowakowska – 1,74 m. przed Julka Dutkiewicz – 1,71 m. i Magdą Niewiedział z MKS-u Żywiec – 1,61 m.

 
jdoc:include type=picjdoc:include type=pic