Fantastyczna Ewa Rosiak wicemistrzynią Polski seniorek w skoku w dal z rekordem Ostrowa - 6,33 m.

Fantastycznie spisała się Ewa Rosiak zdobywając srebrny medal w skoku w dal podczas Mistrzostw Polski Seniorów, które odbyły się w Bydgoszczy. W dodatku zawodniczka ostrowskiej Stali - mieszkanka Odolanowa - ustanowiła nowy wspaniały rekord Ostrowa - 6,33 m. Pokonała wiele znakomitych zawodniczek, wielokrotnych reprezentantek kraju jak choćby Teresę Dobiję - mistrzynię kraju z 2014 i 2015 r., Małgorzatę Trybańską czy też Karolinę Zawiłę.  LINK do FILMU: Mistrzostwa EWY oraz link do wiadomości PROARTEWA w Mistrzostwach

 

Konkurs rozpoczął się dla Ewy dobrze, gdyż zaliczyła w pierwszej próbie 6,06 m. - rezultat dający niemal pewny awans do finałowej ósemki. Od tego momentu, po konsultacji z trenerem, lekkoatletka Stali dostała zielone światło na wykonywanie skoków z pełną szybkością i dynamiką. Jednak problemem, jak zwykle w ostatnim czasie, był zmieniający kierunki wiatr. Stąd Ewa drugą próbę "spaliła", a w trzeciej zamiast odbicia - przebiegła przez skocznię. Do finału awansowała z rezultatem 6,06 m. na piątej pozycji. Pozostały jej jeszcze 3 skoki w konkursie, lecz rywalki dość znacznie ją wyprzedzały: Anna Jagaciak-Michalska prowadziła z rezultatem 6,32 m. przed Karoliną Zawiłą - 6,30 m. i Teresą Dobiją 6,22 m. Ewa Rosiak rozpoczęła finałową rozgrywkę od poprawienia rezultatu na 6,10 m., jednak nie zmieniło to kolejności - wciąż była na piątej pozycji. Wtedy podszedł do niej trener i w sugestywny sposób przekazał jej jakieś wiadomości, po których kibice zobaczyli na rozbiegu pędzący samolot, który wzbił się w powietrze i... daleko wylądował. Na trybunach pojawiły się oklaski, a sędziowie skrupulatnie odmierzali odległość. Na tablicy wyników pojawiło się - 6,33 m. - drugi rezultat zawodów. Rywalki naszej zawodniczki już nie zdołały poprawić swoich dotychczasowych osiągnięć i zasiadający na trybunach fani Ewy Rosiak w postaci rodziny, chłopaka, znajomych i oczywiście trenerów mogli fetować sukces. Ewa po raz kolejny okazała się być "czarnym koniem" zawodów. Nie była wymieniana przez komentatorów w gronie faworytek, a Telewizja Polska w bezpośredniej relacji nie pokazała jej żadnego skoku, pokazując jednocześnie skoki jej rywalek. W zawodach zwyciężyła absolutna faworytka konkursu - Anna Jagaciak-Michalska z Ośrodka AZS Poznań - 6,55 m. Za Ewą - na trzeciej pozycji zawody ukończyła Karolina Zawiła z AZS AWF Kraków - 6,30 m. Teresa Dobija z AZS-u Łódź zajęła IV miejsce z wynikiem 6,26 m., a na piątej pozycji uplasowała się Anna Kiljan ze Skry Warszawa - 6,23 m.

Komentarz Marka Walczaka - jestem bardzo zadowolony, powiem więcej - bardzo dumny z postawy Ewy podczas mistrzostw. Po raz kolejny udowodniła, że rankingi, tabele, typowania "fachowców" itd. są tylko formą spekulacji. Liczą się mistrzostwa, kiedy w bezpośredniej walce mierzą się zawodniczki, kiedy oprócz przygotowania fizycznego i technicznego ważna jest psychika. A tę Ewa ma wspaniałą - niemal zawsze podczas mistrzostw kraju pobijała rekordy życiowe i tak też stało się teraz. Rezultat 6,33 m. jest świetny, ale jeszcze brakuje 27 centymetrów do osiągnięcia minimum na mistrzostwa Europy. I to jest kolejny cel, który Ewa powinna sobie założyć. A ja... chciałbym ją wspierać i pomóc jej w jego osiągnięciu. Kluczowym momentem konkursu była rozmowa z Ewą przed piątą kolejką, kiedy to zszedłem z trybun i stojąc tuż przy rozbiegu poprosiłem ją by zapomniała o wszystkich wcześniejszych uwagach i skoncentrowała się tylko na swoich dominantach - szybkości i... psychice, która potrafi wyzwolić zwykle nieosiągalne pokłady energii. I Ewa to zrobiła i Ewa jeszcze raz to zrobiła... Mój wyjazd do Bydgoszczy do ostatniej chwili stał pod znakiem zapytania, ale czasem rozsądek u mnie przegrywa z emocjami... I tym razem przegrał, ale opłaciło się i dla Ewy i dla mnie... Dziękuję bardzo Ewie za wspaniałą współpracę, za jej wolę walki i niesłychaną psychikę - psychikę mistrza. Dziękuję mojemu synowi - Michałowi, który przez ostatnie trzy miesiące prowadził treningi z Ewą, dzielił się wrażeniami i spostrzeżeniami, co pozwalało nam wspólnie wypracowywać najlepsze rozwiązania. Dziękuję też bardzo Tomkowi Stodolskiemu, który wspólnie z Michałem przygotowywał i to z bardzo dobrym rezultatem naszych lekkoatletów do zawodów mistrzowskich. A ja... dziękuję wszystkim za wsparcie.

LINK do FILMU: Mistrzostwa EWY oraz link do wiadomości PROART: EWA w Mistrzostwach

 
jdoc:include type=picjdoc:include type=pic